Nic ciekawego nawet kierowcy autobusów mi ustępowali przejazdu... czy dziś jest dzień rowerzysty?
Cad:85
Dziś familijnie czyli syn plus córka w przyczepce. Na ten moment trzeba uważać bo nawet na asfaltach są kretowiska a ominięcie rowerem nie załatwia sprawy bo dziecko w przyczepce nie jest świadome że zaraz wpadnie w dziurę i będzie bolało. Więc odpowiedzialność za komfort dziecka i jego świadomość jakości polskich dróg i chodników była w moich nogach i wyprzedzającej analizie wykonywania manewrów omijających.
Cad:58
Statystyka podtrzymana dziś Kosma z Tomkiem przydybani niestety tak zadylali że ledwo cześć dało się krzyknąć.
cad:79
Dziś z nowym nabytkiem czyli sakiewką MSX które podpatrzyłem u Adama i bardzo mi się spodobały.

Nowa sakwa
© Accjacek
Droga powrotna podtrzymała moją statystykę że co wyjazd to ktoś znajomy się trafi dziś dogonił mnie Andi i o dziwo nawet poznał :)
cad:79
Standardowo przez DG do roboty. Po drodze miła niespodziana wpadłem na Limita pędzącego do roboty więc była okazja powspominać i posłuchać. Ambitne plany Panie ambitne.
Po pracy już nikogo nie spotkałem :(
cad:79
Po za deszczykiem nic ciekawego.
cad:51
Dziś zapoznawczo z siodełkiem które odwykło od mojej dupy :-)
Chodniczkami i boczkami bo i zimno i mokro jeszcze a rano to i lodzik był.
Po drodze spotkał mnie Andi ale nie poznał taki z niego kolo.
Cad:71
Nic ciekawego z Synem pod granicę z DG i powrót. Miała być Pogoria ale młodzież bez formy + wiatr i woda dały mu w kość. Niestety dla dzieciaków nic nie ma do kupienia co by im komfort termiczny poprawić.
Cad:53
Uzbieram troche wolnego czasu i odwagi. Postanawiam pojechać pod stadion "Zagłębia" zobaczyć co tam grają a tam już ostatnie niedobitki zwijały sprzęt.
Ledwo w drodze powrotnej udało mi się zdobyć serduszko. Coś kiepsko jak na takie miasto i to o 16:00

Wośp
© Accjacek
cad:70
Pogoda nadal na + i sucho to z synem trochę chodnikami trochę terenami oczywiście nie tego typu co Krzysiek preferuje ale dla synka było wyzwanie.
Przejazd nad Balaton gdzie uwieczniam młodzieńca na pamiątkę że był tam zimą a później krzakami do babci w odwiedziny i do domu.

Synek nad Balatonem
© Accjacek
cad:57